O „Harlem Shake” słów kilka
Pamiętacie moje doświadczenia z „Ona tańczy dla mnie”? Po tamtym bólu zamierzałem sobie już nigdy naprawdę nigdy nie włączać żadnego viralu związanego z muzyką. Jednak chyba odzywają się we mnie
muzyczno-emocjonalnie
Pamiętacie moje doświadczenia z „Ona tańczy dla mnie”? Po tamtym bólu zamierzałem sobie już nigdy naprawdę nigdy nie włączać żadnego viralu związanego z muzyką. Jednak chyba odzywają się we mnie
Jak na porządnego audiofila (na ostatnim Warsaw Tweetup się zorientowałem że takie określenie idealnie do mnie pasuje) przystało, jestem za pan brat z muzyką również przenośną, że tak się wyrażę.
Drogi czytelniku, jeśli nie wiesz kim jest Lana Del Rey, lub jej utworów nie znasz – nie musisz tego czytać. W zasadzie nie powinieneś, bo wielu rzeczy możesz nie zrozumieć.