Ultraprzemoc i ultrakoszmary
Na nowej płycie Lany Del Rey zdążyłem postawić krzyżyk jeszcze zanim się ukazała. Bo jak niby mogła być dobra, skoro cztery oficjalnie wydane single nastrajały do depresji i były kompletnie
muzyczno-emocjonalnie
Na nowej płycie Lany Del Rey zdążyłem postawić krzyżyk jeszcze zanim się ukazała. Bo jak niby mogła być dobra, skoro cztery oficjalnie wydane single nastrajały do depresji i były kompletnie
Impreza na którą czekałem całe pół roku. Tyle mnie rozczarowała, co oczarowała. Wkurzyła i zachwyciła. Bez przerwy w mojej głowie. DZIEŃ PIERWSZY Na początek 3 złe wiadomości: –zawalona scena tuż
Nine Inch Nails wróciło – nie tylko jako zespół, nie tylko studyjnie z nowym albumem pierwszym od wielu lat, a także do koncertowania. To ostatnie mogło być najbardziej wątpliwe, zważywszy