Tęsknota za sobą: Margaret „Siniaki i cekiny”
O Margaret przez lata mówiło się wiele, od skrajności po skrajność. Że beztalencie. Że bez własnej osobowości. Że za bardzo popowa. Że za mało popowa. Że nie pasuje do hip-hopu.
muzyczno-emocjonalnie
O Margaret przez lata mówiło się wiele, od skrajności po skrajność. Że beztalencie. Że bez własnej osobowości. Że za bardzo popowa. Że za mało popowa. Że nie pasuje do hip-hopu.
Kiedy przyszło mi do głowy by robić podsumowania roku, to nie mogłem się zdać na swoje Spotify Wrapped – bo mam jeszcze winyle i Apple Music. Nie mogłem się zdać
Nie przedłużyła międzynarodowego kontraktu wydawniczego, rzuciła intratną pracę w telewizji, wzięła ślub w Peru, zamieszkała w lesie, założyła własną wytwórnię, a do duetów dobiera sobie m.in. Otsochodzi, Kizo, Kukona i