Bring Me The Horizon i soundtrack apokalipsy
Moje relacje z zespołem Bring Me The Horizon ostatnio były nieco… skomplikowane. Za czasów Sempiternal kochałem się w nich niemal na zabój, zwłaszcza jak udało mi się ich usłyszeć na
muzyczno-emocjonalnie
Moje relacje z zespołem Bring Me The Horizon ostatnio były nieco… skomplikowane. Za czasów Sempiternal kochałem się w nich niemal na zabój, zwłaszcza jak udało mi się ich usłyszeć na
Impreza na którą czekałem całe pół roku. Tyle mnie rozczarowała, co oczarowała. Wkurzyła i zachwyciła. Bez przerwy w mojej głowie. DZIEŃ PIERWSZY Na początek 3 złe wiadomości: –zawalona scena tuż