Życie z HIV

To miał być blog tylko o muzyce. W końcu to ona określała mnie jako człowieka i zdominowała całe moje życie. Kiedyś nie miałem niczego stałego poza nią.
24 lipca 2015 zmieniło się to raz na zawsze. Usłyszałem wtedy od lekarza „panie Karolu, jest pan nosicielem wirusa HIV”.

Zdaję sobie sprawę, że mimo postępu medycyny i nauki, wciąż panuje w społeczeństwie dużo strachu, mitów i obaw odnośnie tej dolegliwości. Sam niejednokrotnie się z nimi stykałem. Dlatego zdecydowałem się mówić głośno o swoim HIVie, by móc jak najwięcej tych wątpliwości i strachów rozwiać – na tyle, na ile potrafię, zarówno na blogu jak i w swoich social-mediach. Muzyka wciąż jest najważniejsza w moim życiu – ale fakt bycia poniekąd „nieuleczalnie chorym” (ujęte w cudzysłów, bo nie jest to całkiem prawda) zobligował mnie do niesienia kaganka oświaty.

Od czasu do czasu na blogu piszę coś o codziennych zmaganiach jako osoba seropozytywna i staram się odpowiadać na wszelkie pytania – nawet gdyby się wydawały najgłupsze we wszechświecie. Moja skrzynka mailowa i moje social-media są otwarte na wszystkich. Jak masz jakieś pytanie w sprawie życia z HIV – to wal do mnie!

Wpisy dotyczące mojego życia z HIV:
1. Ten, w którym po raz pierwszy piszę o tym otwarcie.
2. Ten, w którym objaśniam co robić po diagnozie.
3. Ten, w którym zdaję sobie sprawę, że HIV nikogo nie obchodzi.
4. Ten napisany na 3 rocznicę mojej diagnozy.

Moje historie z HIV opowiedziane u innych:
Lewoskrętni Podcast
Stonewall TV
Jej Perfekcyjność