Pages Menu
TwitterRssFacebook
Categories Menu

Posted by on Sty 31, 2017 | 0 comments

Protest songi na obecne czasy

Protest songi na obecne czasy

W świecie się kotłuje. I to ostro. Pewnie, że nie od dziś, ale przyznam wam osobiście, że ja dopiero teraz zacząłem się poważnie bać o swoje życie i zdrowie. W momencie, w którym w jednym z największych państw świata do władzy doszedł totalny homofob, mizoginista, islamofob i ucieleśnienie ignorancji w jednym. I jeszcze nakładają się na to coraz szersze kręgi ataków terrorystycznych, a nawet w Polsce aż strach włączyć wiadomości z rządu.

Na szczęście, ludzkość na to nie milczy. Na różne sposoby – niektórzy wychodzą na ulice, niektórzy próbują przemówić do rozsądku za pomocą mediów. Artyści używają swej najlepszej dostępnej sobie broni – twórczości. Wiele protest songów i utworów nacechowanych politycznie sprzed wielu lat do dziś nie straciło na sile. A już pewnie niedługo powstanie takich jeszcze więcej.

Michael Jackson – They Don’t Care About Us

Kawałek, którego amerykańskie stacje radiowe (i telewizyjnie) bardzo niechętnie chciały puszczać. Przykre jest też to, że po 20 latach od jego wypuszczenia, ani trochę nie stracił na aktualności. Rasizm wciąż ma się dobrze, a władze jakby miały i mają to gdzieś.

Green Day – Troubled Times

W dniu 8 listopada 2016 American Idiot było najczęściej słuchanym kawałkiem w internecie. Nieprzypadkowo. Dwóch prezydentów później, Green Day na koncertach na całym świecie – w tym również w niedawnym w Polsce – otwarcie deklarują niechęć (to chyba za delikatne słowo) do Donalda Trumpa i wyrażają obawy o kondycję obecnej polityki, nie tylko w USA. Niejeden kawałek z albumu Revolution Radio może mieć zadatki na nowe American Idiot.

Lily Allen – Fuck You

Wielu porzuconych zakochanych, którzy od razu po zerwaniu dedykują ten kawałek Lily byłemu/byłej, nie jest świadomych tego, że artystka napisała ten kawałek dla kończącego wtedy prezydenturę George’a Busha. Patrząc na to, jakie poglądy przedstawia obecny prezydent USA, Lily Allen może śmiało ten kawałek przywracać na afisz.

Arcade Fire – I Give You Power

Jako jedyny tutaj utwór nawiązuje bezpośrednio do Donalda Trumpa, został bowiem wydany w przeddzień jego zaprzysiężenia. Dałem ci władzę, ale mogę też ci ją odebrać. Pamiętaj o tym, Donaldzie.

Madonna – American Life

Madonna była ostro przeciwna interwencjom zbrojnym w Iraku, co odbiło się na sprzedaży krążka American Life. Pierwszy singiel tytułowy jeszcze zaognił atmosferę kontrowersyjnym teledyskiem, w którym widzieliśmy okrucieństwa wojen (okaleczone dzieci, ludzi pozbawionych kończyn) i próbę zamachu na prezydenta Busha. Gdyby Madonna wydawała American Life dzisiaj – zrobiłaby dokładnie to samo.

Peaches – Fuck Or Kill

Prędzej wyrucham kogo zechcę, niż zabiję kogo mi każesz. Bezkompromisowość Peaches – w tym przypadku wymierzona w Busha – jak zawsze są lepsze niż jakakolwiek subtelność.

M.I.A. – Borders

„Sama jestem uchodźcą, który uciekł z kraju ogarniętego wojną. Dlatego też wiem, co przeżywają ci wszyscy ludzie” – mówiła M.I.A. niedługo po premierze singla, w którym śpiewała o eskalacji zeszłorocznego kryzysu imigracyjnego. Po nowym dekrecie wprowadzonym w Stanach, jej utwór przybiera na jeszcze większej sile.

Bob Marley – War

Król reggae już dawno temu mówił, że „póki kolor skóry człowieka będzie znaczący mocniej niż jego kolor oczu, tak długo będzie wojna”. Po tylu latach, dalej nikt z tego nie wyciągnął konsekwencji.

Gogol Bordello – Immigraniada

Zespół założony w USA przez imigrantów – m.in. z Ukrainy, Rosji, Etiopii, Ekwadoru… I got to earn this buck/I gotta pay representation/To be accepted in a nation. Komentarz zbędny.

Amanda Palmer niedawno na koncercie w Australii wypowiedziała słowa „Donald Trump will make punk rock great again”. I miała rację. Artyści różnej maści już wyrazili swój sprzeciw muzyką (zachęcam do sprawdzenia kilku kawałków u Pana od muzyki). Mimo, że 45 prezydent USA jest nim dopiero od tygodnia.

(nagłówek - kadr z teledysku Immigraniada)