Pages Menu
TwitterRssFacebook
Categories Menu

Posted by on Sty 11, 2015 | 1 comment

Zapomnijcie o „niskich cenach”, poznajcie Lisowską

Zapomnijcie o „niskich cenach”, poznajcie Lisowską

„Dosyć już tych niskich cen!” „Wyłączyć Lisowską!” „Rzygam reklamą Media Expert!” – nawet nie mając radia i telewizora wiem, że kampania reklamowa sieci Media Expert mocno daje się Polakom we znaki. Może właśnie z racji nieposiadania tych odbiorników nie powinienem się o tym w ogóle wypowiadać, jednak widząc narastającą ilość hejtów na artystkę po prostu brzuch mi pęka ze śmiechu. Bo to naprawdę robi się coraz śmieszniejsze.
Jedyne co mogę poprzeć odnośnie samej reklamy, to to że jest kiepsko wykreowana. Ewelina skacząca sobie po sklepie z nienaturalnym uśmiechem przerabiająca własny hit. Reklamy Media Expert z Dodą były ciekawie zaprezentowane. Jednak, jeśli coś mi nie pasuje, coś mi się nie podoba, to nie zawracam sobie tym bez przerwy głowy.
A to ostatnie jest właśnie domeną wszystkich narzekających na tę reklamę.

Pierwotnie sam chciałem wziąć Ewelinę w obronę – ale uznałem że nie ma sensu jej bronić, bo w sumie… niczym nie zawiniła. Wystąpiła w reklamie, bo chciała zarobić – proszę bardzo. Mimo że sam niedawno wkurzałem się że wydając album stricte popowy robi skok na kasę, to jej wybory życiowe nie są moim biznesem. Ona ma do mnie trafiać muzyką, i tą kwestią się wyłącznie zajmę. Bo też, jak się okazuje, wielu odbiorców reklamy Media Expert przed jej emisją nawet niespecjalnie wiedziało kim jest Ewelina. Zatem już spieszę z pomocą.

Po pierwsze – post-hardcore’owy zespół.
Ci najbardziej wnikliwi fani wokalistki wiedzą to od dawna. Ci co się dowiadują obecnie – są w niemałym szoku, jak taka komercyjna artystka potrafiła robić hardcore’owy czad i jak w takim małym ciele mieści się taki mocny growl. Zespół Nurth, w którym wokalistka zdobywała pierwsze szlify zdołał wydać jedną EPkę. Mimo że obecnie działalność grupy jest zawieszona, a gitarzysta grupy jest obecnie w stałym składzie koncertowym Eweliny, to niemal co chwila pojawiają się jakieś plotki że niedługo wokalistka wróci do grania z dawnych czasów.

Po drugie – X-Factor.
Ewelina w szerokiej strefie zainteresowań ludu znalazła się jednak dopiero po udziale w drugiej edycji X-Factora. Typowana na zwyciężczynię, odpadła jednak w półfinale zajmując czwarte miejsce, wykonując po drodze utwory Beyonce, Evanescence, Cher czy Agnieszki Chylińskiej. W mojej opinii, najwięcej możliwości pokazała śpiewając „Rumour Has It” Adele. Był to też jeden z jej ostatnich występów w tym programie.

 

Po trzecie – debiutancka EP solowa.
Kariera Eweliny ruszyła z kopyta niemal od razu po zakończeniu X-Factora.  Bardzo szybko usłyszeliśmy pierwszy singiel – hitowy „Nieodporny rozum„, bardzo odbiegający od wcześniejszych poczynań Eweliny. W sierpniu 2012 roku ukazała się debiutancka EP, zawierająca materiał bardzo popowy. Ja do dziś jeden tylko utwór potrafię z niego wyróżnić na plus – o niebo lepszy niż katowany wtedy w radiach „Nieodporny rozum„. Wokalistka obiecywała że jest to tylko jednorazowy wyskok, i później zrobi coś innego. Trzymałem za słowo…

Po czwarte – AERO-PLAN
…i Ewelina słowa dotrzymała. Wiosną 2013 roku ukazał się pełnowymiarowy album wokalistki. Po mękach z debiutu nie było śladu – było mnóstwo pop-r0ckowego czadu w stylu Paramore czy Avril Lavigne (cała moja recenzja płyty tutaj). Gdyby dodać tam growl, można by to nawet podciągnąć pod materiał dla Nurth. Album ostatecznie osiągnął status Złotej Płyty i wylansował „W stronę słońca” na flagowy utwór Eweliny. Ja polecam posłuchać otwieracza tej płyty, który strasznie przypomina mi „Emergency” od Paramore.

Po piąte – Nowe Horyzonty
Drugi album ukazał się całkiem niedawno (moja recenzja do znalezienia tutaj), polecam się z nim zapoznać w całości. Wokalistka przeszła pod skrzydła Universal Music i momentalnie zmieniła fronty muzyczne – ale o tym już drążyć nie będę, bo robiłem to kilkakrotnie. Mimo że „Nowe Horyzonty” nie są dla mnie mocnym punktem w karierze wokalistki, to nie potrafię się powstrzymywać żeby tej płyty nie zapętlać. Zwłaszcza że kilka rockowych kwiatków na albumie daje mi nadzieję na powrót wokalistki do czadowania. Polecam posłuchać „Nauki Latania” z wersji deluxe płyty.

A na koniec, słówko od samej zainteresowanej. Polecam poważnie wdrożyć to w swoje życie – nie tylko w kwestii reklamy Media Expert.

(zdjęcie pochodzi ze zbiorów strony ewelina-lisowska.com)