Pages Menu
TwitterRssFacebook
Categories Menu

Posted by on Mar 3, 2019 | 0 comments

Jak się robi telewizję, czyli 27. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Jak się robi telewizję, czyli 27. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy był w moim rodzinnym domu dniem, kiedy praktycznie nie wyłączało się telewizora. Patrzyło się na wydarzenia z całej Polski i oczekiwało mocno na wejścia z głównego studia telewizyjnego w Warszawie którym zawsze patrzyło się za Jurkiem Owsiakiem, wokół którego mnóstwo kamer, mikrofonów i ludzi z transparentami w maleńkim, wydawało się, namiocie. I koncerty z wielkiej sceny pod Pałacem Kultury i Nauki. Często myślałem sobie, że „fajnie byłoby tam pojechać i zobaczyć jak to naprawdę wygląda”. I w tym roku mi się to udało. Z akredytacją dziennikarską. Chodźcie, pokażę wam 27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy od środka.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Karol Ludwikowski (@kiwdziu)

Z fundacją WOŚP mam pełno dobrych doświadczeń, zarówno na stopie dobrej zabawy (2 Woodstocki i ostatni Pol’and’Rock) jak i kwestii pomocy zdrowotnej (mój kumpel leżał w jednym z pierwszych inkubatorów zakupionych przez WOŚP). A sam przez dwa lata z rzędu biegałem po Poznaniu z puszką jako wolontariusz. Jednak jak już brać udział w największej charytatywnej imprezie w kraju, to lepiej tam gdzie jest jej główna baza – stąd pomysł na wyjazd na 27. Finał do Warszawy. A tam działo się już od samego rana.

Pana w żółtym chyba nie muszę wam przedstawiać

Jako dziennikarz mogłem wejść praktycznie wszędzie bez kolejki, ale wierzcie mi – tam w Warszawie nawet prosto z ulicy możecie załapać się uśmiech do kamer w studiu telewizyjnym. Trzeba tylko mieć ciepłe ubrania i trochę cierpliwości na długie kolejki w mrozie. Owszem, studio bywa zapchane od zaproszonych gości i dziennikarzy, ale to głównie podczas transmisji live do TV i internetu z namiotu właśnie. W międzyczasie możecie złapać po drodze  gwiazdy przekazujące gifty na Orkiestrę, sponsorów i patronów medialnych, influencerów, a jak się wam poszczęści, to Jurka też. Chociaż na niego naprawdę musicie mieć szczęście, bo on to jest cały dzień zabiegany.

Co prawda, czasy kiedy tak bliska odległość szefa Fundacji WOŚP mnie strasznie peszyła już są dalekie, tak jakoś dalej nie umiem się przemóc by wyrwać Jurka na pogawędkę o czymkolwiek (a najchętniej o zbliżającym się Pol’and’Rocku – może na którymś koncercie eliminacyjnym się uda?). Luksus akredytacji medialnej dał mi możliwość wstępu na konferencje prasowe dla dziennikarzy, na których co kilka godzin robiono podsumowania finału. Zarząd Fundacji dzielił się z nami na gorąco wieściami, które wszyscy zgromadzeni wrzucali w świat. Niemal wszyscy z laptopami i kamerami pracowali od rana do późna, a były tam wszelakie media – od WP i Forbesa na Plotku skończywszy.

Michał Kowalonek/Snowman

Mnie, szczerze mówiąc, najbardziej zależało na koncertach pod Pałacem Kultury i Nauki, ale udało mi się więcej niż zakładałem. Kojarzycie, kiedy podczas wejść transmisyjnych grają w tle zespoły na niewielkiej scenie? To tym sposobem miałem na wyciągnięcie ręki Michała Kowalonka, Nocnego Kochanka i Arkadiusza Jakubika. Nie ma tam grania na pół gwizdka, czy jakiegokolwiek playbacku. Autentyczny live, który dla niektórych zespołów jest swoistą próbą przed wielkim koncertem na dużej scenie pod PKiNem. A tam mogłem zobaczyć z fosy m.in. Snowmana, Lao Che, The Sixpounder, Margaret i prezydenta Warszawy, który odpalił tegoroczne Światełko Do Nieba. Które wypadło w tym roku bardzo imponująco.

The Sixpounder na scenie pod PKiN

I może na tym zakończę to opisywanie i zostawię was z małą fotorelacją, bo wierzcie mi – to naprawdę trzeba przeżyć na własnej skórze i zobaczyć na własne oczy. Tę ciężką pracę setek ludzi i dziennikarzy, by raz w roku pokazać jak gorące są serca Polaków. Nieważne co potem by się stało, zawsze będziemy chcieli czynić dobro. I pokazywać je na cały świat.

Bieg „Policz się z cukrzycą”

Bieg „Policz się z cukrzycą”

Snowman

Margaret

Dr. Misio